Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sądowe ustalanie kontaktów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sądowe ustalanie kontaktów. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 grudnia 2015


Alimenty po Polsku..
Niemieckie sądy rodzinne stosują przy ustalaniu wysokości alimentów dla dzieci tzw. Düsseldorfer Tabelle. Wysokość alimentów zależna jest od dochodów netto dłużnika alimentacyjnego i wieku dziecka. Tabela ta została wprowadzona już w 1964 roku. Celem jej jest standaryzacja ustalania wysokości alimentów.
Tabelę tę ogłosiły w dniu 30.11.2010r. Senaty Rodzinne Wyższego Sądu Krajowego w Düsseldorf. Ustalone tam stawki alimentacyjne będą stosowane od 1.01.2011r.
Tabela ta nie jest aktem prawnym ( np. ustawa czy rozporządzenie) a ma charakter wytycznej i jest stosowana przez wszystkie sądy rodzinne w Niemczech. Jest ona też uzupełniana przez poszczególne wyższe sądy krajowe.
Zasiłek na dzieci wynosi obecnie 184,- EUR miesięcznie na pierwsze i drugie dziecko, na trzecie 190 EUR, natomiast na czwarte i każde następne dziecko 215,- EUR.
Zasiłek na dzieci jest uwzględniany do połowy przy ustalaniu wysokości alimentów dla małoletnich albo tzw. uprzywilejowanych pełnoletnich dzieci, które uczęszczają jeszcze do szkoły.
Od ustalonej np. stawki alimentacyjnej w wys. 349,- EUR odejmuje się połowę zasiłku na dzieci.
Tabela ta ma też naturalnie znaczenie dla dzieci mieszkających w Polsce, których rodzic przebywa i pracuje w Niemczech. Sądy niemieckie ustalające wysokość alimentów dla dziecka mieszkającego w Polsce zmniejszają ustalone na podstawie Düsseldorfer Tabelle stawki z reguły o jedną trzecią w porównaniu do dziecka mieszkającego w Niemczech.
Przy dochodach wyższych jak 5101 € wysokość alimentów ustala się w zależności od poszczególnego przypadku. 



Problem nie płacenie przez ojców alimentów w Polsce jest głównie efektem wyrazu patologicznej konstrukcji prawa jak też w głównej mierze korzystających z tego obrotnych inaczej matek (ok 96% pozwów o alimenty to matki) które regularnie wnoszą o bezpodstawne podniesienie i tak już zawyżonych alimentów.. Niemal każdy ojciec orientuje się ile wydawał na dziecko zanim jego drogi rozeszły się z żoną lub konkubiną.. Wypisywanie w pozwie kwot rzędu 1200 zł na dziecko które jest poniżej wieku szkolnego to nie używając eufemizmu próba wyłudzenia z pełną świadomością przestępstwa, ponieważ żadne dziecko w tym wieku nie może mieć potrzeb za 2400 zł !! abstrahując od dzieci niepełnosprawnych i wymagających stałej opieki - co zresztą powinno być w całości finansowane przez koncerny szczepionkarskie gdyż to oni w głównej mierze przyczyniają się na skale masową do okaleczania naszych dzieci.. Powinien ustawowo obowiązywać taki system alimentacyjny jak np w Niemczech, gdzie jest pewien pułap dochodów poniżej których to skarb państwa bierze na siebie wypłacanie odpowiedniej kwoty jak też taryfikator alimentów wg zarobków zobowiązanego rodzica i wieku dziecka.. Z danych szacunkowych wynika, że w Polsce ok 80% ojców nie płaci lub nie w pełni płaci zasądzone alimenty (540 tys.postępowań egzekucyjnych o alimenty prowadzonych przez komorników).. Każda efekt ma swój skutek, obciążanie rodzica alimentami kiedy np stracił pracę lub z powodu choroby nie ma możliwości uzyskiwania dochodów jest nie zgodne ze współżyciem społecznym i elementarną etyką.. Dlaczego rodzic który żąda zawyżonych alimentów nie chce zgodzić się na przedstawianie szacunkowych wydatków co miesiąc lub kwartalnie?? albo przelewać nie wykorzystane pieniądze na osobne konto wyłącznie na potrzeby dziecka?? Ustawowo w Polsce jest oszacowane, że utrzymanie dziecka w każdym wieku to max 500 zł bo tyle można uzyskać z FA.. Paradoksalnie to chciwość drugiego rodzica jak też przyzwolenie stronniczego sądu spowodowało, że ratując się zobowiązany alimentacyjnie rodzic jest zmuszony pisać umowę na śmieszne kwoty lub pracować w tzw szarej strefie.. bo czym więcej zarabia tym większą ponosi karę w postaci podwyższenia alimentów, które w przypadku utraty pracy bądź zmiany na mniej płatną nie spowoduje obniżenia alimentów, ponieważ rutynowo wszechwładza sądowa stwierdzi, że skoro w przeszłości pozwany tyle zarabiał to znaczy, że potrafi już zawsze tyle zarabiać!!(tzn ma taki potencjał) Doszło do tego, że np ojciec boi się podarować dziecku droższy prezent ponieważ już nie raz w sądzie był to argument do podwyższenia alimentów - a argumentacja była taka, że skoro ojca stać na drogie prezenty to znaczy, że do tej pory był zbyt bogaty!! Jest to mówiąc dosadnie do granic patologia a jedynym chyba sposobem na taką niesprawiedliwość jest płacenie na rzecz dziecka wg realnych wydatków pomijając absurdy w orzeczeniach..
PS
Jako prezes Stowarzyszenia Ochrony Praw Dziecka chciałbym ostrzec każdą pseudomatkę, że popełnione przestępstwa z art. 207 kk (między innymi izolacja dziecka) jak również wyłudzanie alimentów niewspółmiernych do realnych wydatków (przypominam, że oboje rodziców są zobligowani do utrzymania dziecka) co jest jednakowo przestępstwem z art. 286. § 1 kk w związku z art. 13 kk zagrożonego karą do 8 lat pozbawienia wolności - przy zmianie zasad funkcjonowania sądów i prokuratury które jak dotychczas były nie do ruszenia  nastąpi osądzenie każdego czynu wyczerpującego znamiona przestępstwa wobec dziecka.

sobota, 28 marca 2015





Konwersacja z policjantem pod filmem (LINK) pokazującym przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy wezwanych przeze mnie do podjęcia interwencji z powodu uniemożliwienia mi umówionego kontaktu z dzieckiem. 


Marcin Adamczyk

 

powiem wam jedno. jestem policjantem. jeżdżę na tego typu interwencje. nie mieszajcie nas w swoje brudne sprawki bo naprawdę szkoda waszych pieniędzy z podatków. jeśli rodzice nie mają ograniczonych praw to powinni się między sobą dogadać jak cywilizowani ludzie, a nie takie cyrki urządzać z naszym udziałem. pan doskonale wiedział że dziecku się nic nie dzieje. jest karmione, umyte, przebrane, prowadzane do przedszkola czy do szkoły. od rozstrzygania tego typu spraw jest sąd a nie policja. wieszacie na nas psy za to, że mamy prawo takie jakie mamy. to ustawodawca powinien pomyśleć o tym aby rodzice zajmowali się dzieckiem naprzemiennie do czasu np. sprawy rozwodowej. pan za każdym razem wzywając policję bezpodstawnie popełnia wykroczenie z art. 66 k.w. ponadto policjant w trakcie interwencji, a był pan jej uczestnikiem ma prawo wydawać panu polecenia aby zachować porządek publiczny i aby pana zachowanie nie utrudniało mu prowadzenia czynności. owszem niech pan i inni nagrywają policjantów. namawiam was szczerze do tego. tym nagraniem sam pan strzelił sobie w kolano i będzie pan ukarany z wymienionego przeze mnie artykułu. nie dał pan się policjantowi wypowiedzieć cały czas tylko mówił pan. ja nie jestem przeciwko panu tylko mieszaniu policji w tego typu sprawy gdy jeszcze nie ma żadnego wyroku co do opieki nad dziećmi. jakby pan np., poszedł do szkoły i odebrał dziecko za matkę a potem policja przyjechała do pana to też byśmy nic nie wskórali jeśli byłoby pod dobrą opieką z pana strony. to działa w obu kierunkach taki temat już też przerabiałem. ojciec córki dogadał się z matką że dziecko pojedzie do niego i już małej nie oddał. a że była pod dobrą opieką rodzica to do sprawy o wyznaczenie terminów widzeń była u niego. kwestia jest tego czy chcecie się między sobą żreć, żałować spotykania z innymi ludźmi i odstawiać przedstawienia dla sąsiadów i dla dzieci. szkoda waszych dzieci, naprawdę.

Altmed Polska

(Odp) Znam prawo na tyle by być świadomym zakresu waszych obowiązków służbowych.. Dostajecie co miesiąc kasę również z mojej kieszeni..dano wam przywileje, które dalekie są od tzw równości społecznej co nijak nie pasuje do bełkotu zawartego w niektórych miejscach  konstytucji - mam na myśli choćby przywilej przechodzenia na emeryturę po 15 latach pracy.. i innych tego typu bonusach.. Wzywam policję - ponieważ matka izolując dziecko świadomie popełnia przestępstwo z art. 207 kk następnie wprowadzając mnie w błąd co do umówionego wcześniej kontaktu z dzieckiem uniemożliwiając mi spotkanie to kolejny art. 107 kw.. nawiasem mówiąc 207 jest w wydziale karnym a 107 trzy zawiadomienia wraz z dowodami.. Kontynuując jeśli wzywam patrol, policja po moim zawiadomieniu możliwości popełnienia przestępstwa lub innego czynu bezprawnego ma obowiązek uniemożliwić dalszego takiego działania pseudo mamusi jak też chronić prawa dziecka, które były i są w sposób ewidentny łamane..Podstawą prawną jest też Rezolucja 34/169 jako ratyfikowany akt prawny jest aktem nadrzędnym nawet jeśli jest sprzeczny z naszym uregulowaniem (dla przypomnienia ustęp pierwszy rezolucji - 1. Funkcjonariusze porządku prawnego wykonują swoje obowiązki wynikające z ustaw, służąc społeczeństwu i chroniąc wszystkich ludzi przed czynami bezprawnymi, zgodnie z wymaganym w tym zawodzie wysokim poczuciem odpowiedzialności.) Jeśli informowałem o zdarzeniu, które przypuszczalnie mogło wyczerpywać znamiona przestępstwa policjanci na podstawie art. 572 § 2 kpc powinni uruchomić procedurę wszczęcia postępowania z urzędu.. Jak widać na filmie policjant nie był moim przedstawieniem sytuacji w ogóle zainteresowany.. Nie było to również w mojej obecności odnotowane - zapewne w toku postępowania jakie się toczy w magiczny sposób taka notatka gdzieś się przypadkowo odnajdzie z wiernie odtworzonymi moimi słowami. Nawiasem mówiąc wobec gwiazdy filmu policjanta tego bardziej medialnego i w swoim mniemaniu niemal jak postać Johnnego Bravo toczy się postępowanie z art. 231. § 1.kk w Łowickiej prokuraturze.. Policja w Skierniewicach przyznała, że procedura legitymowania była niedopełnieniem obowiązku.. Przytoczę jeszcze raz Rozporządzenie - § 2. 1. Policjant, który przystępuje do czynności służbowych związanych z wykonywaniem uprawnień określonych w § 1 pkt 1-3, 5, 7 i 8, jest obowiązany podać swój stopień, imię i nazwisko w sposób umożliwiający odnotowanie tych danych, a także podstawę prawną i przyczynę podjęcia czynności służbowej. Zgodnie z art. 15 ust. 7 Ustawy o Policji „na sposób prowadzenia czynności (…) przysługuje zażalenie do miejscowo właściwego prokuratora”. Ponadto zgodnie z § 2 ust. 3 ww. rozporządzenia, policjant po zakończeniu wykonywania czynności legitymowania powinien mnie ustnie poinformować o prawie złożenia zażalenia do prokuratora..więc konkludując tłumaczenie, że od podobnych spraw jest sąd - to typowe spuszczanie osoby poszkodowanej w kiblu, ponieważ nie potraficie rozwiązywać podobnych problemów, gdyż wymagałoby to odrobinę dobrej woli i i trochę więcej wiedzy poza wasze wąskie schematy.. Za to świetnie radzicie sobie z podciąganiem statystyk w łapaniu rowerzystów pod wpływem.. ponieważ rower to pojazd.. i tak statystycznie wyjdzie, że kierowca.. a premię z przyzwyczajenia wrzucacie jako stały bonus do pensji tak samo jak ekscelencja Rostowski uwzględnił kasę z mandatów jako uzupełnienie rozsypującego się budżetu..

Marcin Adamczyk

+Altmed Polska nie pisze mi pan o rzeczach o których wiem. pan powołując się na art 107 kw., i 207 kk., źle je intrepretuje. no, może 107 kw. zachodzi gdy kobieta naraża pana na stratę czasu i pieniędzy. ale 207 kk prawdopodobnie nie zachodzi (nie rozmawiałem z panem ani pana byłą żoną i dzieckiem). małoletnie dziecko jeśli utrzymywane i zaspokajane są jego pierwsze potrzeby przez matkę oraz dopełnia ona obowiązku edukacyjnego nie ma podstaw do wszczęcia postępowania. tak jak panu już mówiłem to w waszym wspólnym interesie i dziecka jest porozumienie się, do czasu rozprawy, w jakim trybie będziecie opiekować się dzieckiem takie mamy prawo. w tej kwestii dostrzegam jego bezsens jak przy zgłoszeniach kobiet z tyranem w domu który do czasu rozprawy może z nią mieszkać pod jednym dachem, ale to tylko taka dygresja. p.s. będąc złośliwym i odpowiadając na zarzut że nasze pensje są z pana podatków to powinien się pan wstydzić że tak mało mi pan płaci. codziennie tysiące policjantów zdejmują z ulic nietrzeźwych kierujących, niebezpiecznych bandytów, likwidują fabryki zabronionych substancji liczone w dziesiątkach kilogramów. poszukują osób które są szukane listami gończymi i odstawiają ich do aś/zk. stawiają czoła sytuacjom zagrażającym ich życiu i zdrowiu. na każdej służbie. życie w permanentnym stresie nie wpływa na nas dobrze. c.d.n.

Altmed Polska

+Marcin Adamczyk
art. 207 kk czyli znęcanie w tym przypadku i w każdym podobnym, psychiczna przemoc wobec dziecka wyrażająca się izolacją dziecka przed drugim uprawnionym i zobowiązanym do kontaktu z dzieckiem rodzicem poprzez alienację rodzicielską co jest PRZEMOCĄ emocjonalną wobec dziecka. Matka biologiczna ma już z przeszłości postępowanie z art. 207 kk tyczące mnie i dziecka, art. 18. § 1-3 kk(podżeganie) w związku z nakłonieniem innej osoby do dokonania przestępstwa z art. 211 kk, art. 216. § 1 kk (znieważenie), art. 217. § 1 kk (naruszenie nietykalności cielesnej), łamanie moich praw na podstawie - art. 113. § 2 krio (uniemożliwianie kontaktów) art. 97. § 1.(uniemożliwianie wykonywania władzy rodzicielskiej), licznych zgłoszonych wykroczeń z art. 107 kw. Założona sprawa o ograniczenie władzy i ustanowienie kuratora,założona niebieska karta, w toku naruszenie dóbr osobistych dziecka i moich z art. 23 KC (na podst.uchwały SN z dnia 22 października 2010 r. (III CZP 76/10)).. Jeśli ma Pan sugestię w jaki sposób przekonać tzw matkę do zaprzestania łamania praw dziecka i umożliwienia mi po 7 miesiącach pozbawiania mnie z dzieckiem więzi i kontaktu które to  bezprawnie i z premedytacją przez nią zostały mi odebrane (art. 579 kpc mówi, że tylko ponoć sąd ma taką władzę) to chętnie Pana zacytuje jako prezes Stowarzyszenia.. Chętnie z takiej rady skorzystają setki tysięcy ojców, którzy mają podobną sytuację.. Rozwód potrafi trwać 5 lat i przez ten czas ojciec jest całkowicie odizolowany od swojego dziecka, które jest później tak zmanipulowane, że ani więzi ani też relacji nie da się odbudować.. Nasze prawo daje przyzwolenie na takie postępowanie i w konsekwencji mamy co roku kolejne 100 tysięcy dzieci pozbawione OJCA tylko dlatego, że takie pseudo matki są zachęcane przez nasz system antyrodzinny do właśnie takiego zachowania (zasiłki,alimenty i inne bonusy jako "samotna" matka).. Alimenty są wyłącznie biznesplanem dla takich pseudo matek. Wg schematu jest to żądanie zwykle od 1000 zł w górę (przypominam, że drugi rodzic w ramach obowiązku zapewnienia zabezpieczenia finansowego dla dziecka jest zobowiązany dołożyć kwotę adekwatną czyli żądaną kwotę alimentów mnożymy przez 2) Także jeśli tzw matka chce (najczęściej wyłudzić) 1000 zł na roczne lub dwuletnie dziecko to znaczy, że według niej koszt wydatków wynosi 2000 zł. Dlatego sąd powinien zobowiązać takiego rodzica do comiesięcznego przedkładania faktur lub innych rachunków obrazujących taką kwotę wydatków.. Obecnie tzw matka nie musi się tłumaczyć nawet ojcu dziecka z wydawania jego pieniędzy przeznaczonych de facto na dziecko.. np moje pieniądze są regularnie przez tzw mamusię przeznaczane na usługi kancelarii prawnej w celu skutecznego odizolowania dziecka ode mnie.. Zabezpieczenie sądowne kontaktów to fikcja.. Po pierwsze jest to niezwykle skuteczna metoda pozbawiania ojca władzy rodzicielskiej jak też odseparowania dziecka.. ponieważ nijak nie da się wychowywać i utrzymać więzi z dzieckiem mając orzeczone kilka godzin kontaktu w miesiącu.. Sami adwokaci doradzają taką "strategię" pseudo matkom, ponieważ mimo teoretycznej konsekwencji art. 598 (15).§ 1(nieprzestrzeganie orzeczenia) sąd po kilku miesiącach izolowania dziecka jedynie zagrozi takiej tzw matce nakazaniem zapłaty co wywoła u niej jedynie pusty śmiech a po kolejnych miesiącach uniemożliwiania kontaktów i wniesienia przez ojca kolejnego wniosku o ukaranie sąd orzeknie jakąś symboliczną kwotę, która i tak nie będzie wyegzekwowana a w zamian za to na drugi dzień pseudo mamusia złoży wniosek o podwyższenie alimentów.. Mamy taki kuriozalny art. 26 KC który jest ewenementem jedynie porównywalnym z absurdami prawnymi na Białorusi albo Ukrainie.. otóż owy artykuł mówi, że ten rodzic który skuteczniej odizoluje dziecko od drugiego rodzica i będzie miał przy sobie (czytaj matka) ten wygrywa ustalone ostatecznie przez sąd miejsce pobytu dziecka czyli ten rodzic zostaje w mniemaniu tzw matek "właścicielem" dziecka.. Taka jest rzeczywistość.. Jako ojciec kocham swoje dziecko i chciałbym zapewnić mu bezpieczeństwo i zapobiec jego krzywdzeniu to czy powinienem być jeszcze dodatkowo za to ukarany..?? i kto miałby mnie za to karać poza matką która robi to od kilku miesięcy..?? i jaki wyrok byłby sprawiedliwy..??

Link do filmu - kliknij obrazek

https://youtu.be/8yDaCT368jk


wtorek, 24 marca 2015

FIKCYJNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ KARNA
PSEUDO MATKI 

http://i1341.photobucket.com/albums/o758/lexbiuroprawne/jak%20walczy%20o%20dziecko%20zrzut_zpsoxfxuvno.jpg


Aneta G. czyli matka niestety jedynie biologiczna mojego dziecka do dziś na przestrzeni 7 miesięcy celowego bezprawnego działania wobec mnie i mojej córeczki Leonii G. (stosowania przemocy przez tzw alienację rodzicielską) NIE PONIOSŁA ABSOLUTNIE ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI PRAWNEJ!!. To nie jest przypadek, że mimo udokumentowanych zarzutów i na podstawie materiału dowodowego za przestępstwa z art. 207. § 1 kk (znęcanie), art. 18. § 1-3 kk(podżeganie), art. 216. § 1 kk (znieważenie), art. 217. § 1 kk (naruszenie nietykalności cielesnej), łamanie moich praw na podstawie - art. 113. § 2 krio (uniemożliwianie kontaktów) art. 97. § 1.(uniemożliwianie wykonywania władzy rodzicielskiej), licznych zgłoszonych wykroczeń, Konstytucji RP art. 47 (każdy ma prawo do ochrony prawnej życia rodzinnego) i art. 48 pkt 2 (ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu) jak również łamania praw dziecka na podstawie Konwencji o Prawach Dziecka – tzw matka nie jest nawet skłonna by zaprzestać popełniania takiego procederu, ponieważ Sąd, Prokuratura, Rzecznik Praw Dziecka, Policja, Pomoc Społeczna (w domyśle) nie potrafią w takim przypadku skutecznie egzekwować prawa.. a przecież  prawo bywa u nas dość skuteczne i restrykcyjne o czym można się przekonać odwracając stronę skarżącą..czyli gdy to matka domaga się egzekwowania swoich praw szybko znajdują się odpowiednie paragrafy i podstawy, nawet wtedy gdy oskarżenie bazuje wyłącznie na ewidentnych pomówieniach bez potwierdzenia w rzeczowych i rzeczywistych dowodach.


https://youtu.be/PDZNf-_TVzQ

piątek, 20 marca 2015


USTALENIE SĄDOWE KONTAKTÓW Z DZIECKIEM





Ustalanie kontaktów z dzieckiem sądownie na wniosek drugiej strony jest między innymi przekraczaniem prawa międzynarodowego tj. Konwencji o Prawach Dziecka (art. 9, pkt 3 Państwa-Strony będą szanowały prawo dziecka odseparowanego od jednego lub obojga rodziców do utrzymywania regularnych stosunków osobistych i bezpośrednich kontaktów z obojgiem rodziców, z wyjątkiem przypadków, gdy jest to sprzeczne z najlepiej pojętym interesem dziecka.) jak również konstytucji RP - art. 71 - państwo w swojej polityce społecznej i gospodarczej uwzględnia dobro rodziny.. i art. 72 - Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka - a podstawowym prawem dziecka jest nie ograniczony kontakt z obojgiem rodziców. Dlatego jeden z rodziców (w zdecydowanej większości matka) najczęściej dąży do ograniczenia władzy drugiego rodzica nie tylko poprzez składanie wniosków do sądu o ograniczenie tejże władzy, ale zakładając też sprawy na podstawie fałszywych oskarżeń w sadach karnych, by zmusić drugiego rodzica do tego, by sam ograniczył sobie władzę i kontakt poprzez zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem sądownie.. Wychowywanie dziecka jest obowiązkiem obojga rodziców i nie jest to związane z tym, czy rodzice mieszkają razem, ponieważ rodzice nie biorą rozwodu z dzieckiem.. Podstawowym i jednym z najważniejszych praw dziecka jest prawo do obojga rodziców o czym była kampania społeczna w zeszłym roku Rzecznika Praw Dziecka pod hasłem "Jestem mamy i taty".. Nie było tam mowy o odbieraniu praw jednemu rodzicowi (ojcu) na rzecz nieograniczonej władzy rodzicielskiej i wyłącznego przebywania z dzieckiem drugiego rodzica.. Nie ma takiej możliwości, by spełnić rodzicielski obowiązek wychowywania dziecka mając zasądzone kilka godzin kontaktu w miesiącu.. Dlatego wzorem chociażby Niemiec lub krajów Skandynawskich najlepszym rozwiązaniem jest opieka naprzemienna, która daje dziecku faktycznie prawo do obojga rodziców.. Niestety w Polsce jest to wykluczone prawnie, by narzucić rodzicowi który z premedytacją nie ma woli porozumienia podobną formę pieczy nad dzieckiem, ponieważ na podstawie art. 107 § 2 lub art. 58 § 1a. krio sąd może taki rodzaj opieki usankcjonować tylko wtedy GDY OBIE STRONY przedstawiły zgodne z dobrem dziecka porozumienie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem (czytaj plan wychowawczy) a w nim ujęta opieka naprzemienna. Plan taki następnie trzeba by przedstawić mediatorowi, gdzie dopiero taka ugoda na podstawie art 183.15 § 1 kpc wiąże sąd do ewentualnie takiego postanowienia.