poniedziałek, 15 grudnia 2014

Gdy nadejdzie nagle czas przeznaczenia..




Każdego kto jest ojcem dziecka, może spotkać taki przełom w jego życiu, gdzie zawali się w jednej chwili cała teraźniejszość by zamknąć w jednej chwili drzwi do przyszłości w której chciałeś widzieć siebie w kontekście pełnoprawnego ojca i przede wszystkim tworzyć pełną rodzinę. Poznasz czego nie życzę, ułomność naszego prawa, które mówi o tym, że dobro dziecka to oboje rodziców na równi praw, że dobro dziecka to silna wież i miłość obojga rodziców i to wszystko ładnie udekorowane art. 97 krio.. pewnie jeszcze po drodze dowiesz się co to art. 207 kk... 190 i 190a kk. ostatecznie 197-do 200 kk.. jak będziesz się bronił to zobaczysz z jaką finezją można użyć jak soli w kuchni art. 212 kk... Jeśli myślisz, że wszystko w twoim życiu jest ułożone i oczywiste to jesteś po prostu naiwny. Nie licz na policję, sąd, rzecznika praw dziecka i inne instytucje, mimo że nie będziesz miał ograniczonej władzy rodzicielskiej czyli będziesz miał takie same prawa do dziecka co matka. Wszystkie stowarzyszenia i organizacje non profit przeciwdziałające przemocy w rodzinie zakładają w tytule i statucie POMOC KOBIETOM.. Jeśli chcesz zgłosić łamanie twoich praw jako ojca to powinieneś wcześniej urodzić się kobietą...!! i to niestety nie jest żart. Nasze prawodawstwo czyli kodeks rodzinny był stanowiony w latach 60!! Nikt nawet nie myśli o nowelizacji, dla zaledwie 4 % ojców przyznaje sąd opiekę nad dziećmi lub dzieckiem. Po prostu zakłada się, że ojciec genetycznie nie nadaje się do wychowywania dzieci!! ale za to nadaje się do przelewów na konto matki!! Dziewięćdziesiąt kilka procent sędziów w sądach rodzinnych to zwykle kobiety!! gdzie tu parytet.?
Konkludując, wracasz wcześniej z pracy, zastajesz żonę z kolegą z wojska, robisz dym... ona wzywa policję, zakładają tobie z marszu niebieską kartę, no bo agresywny byłeś, następnie wywala cię z mieszkani. Kilka dni później leci do kancelarii adwokackiej, tam w klimatyzowanym gabinecie dowiaduje się jak cię zniszczyć w kilka miesięcy, leci następnie uskrzydlona do prokuratury, mówi, że przez cały wasz związek znęcałeś się nad nią psychicznie i fizycznie... na fizyczne nie dysponuje dowodem w postaci obdukcji, bo jak powie żal jej było ciebie i dzieci, więc tylko koleżance mówiła i czasem mamusi. Za to psychiczne było za każdym razem, jak tylko z roboty wróciłeś. (w naszym prawodawstwie ciche dni też są wyrazem znęcania 207 kk) Jeśli będzie do granic wyrafinowana to poczeka ze zgłoszeniem, łyknie bezpiecznie kilka tabletek aspiryny, następnie wykręci nr na pogotowie i powie, że jest w trakcie targnięcia się na swoje życie, później na obserwacji powie psychiatrze, że to był wyraz jej desperacji i strachu, wywołany twoją osobą... bo się znęcałeś, możesz później za to (co jest bardzo realne) wyhaczyć 12 lat pejzaży za kratami!!Jeżeli będziesz skazany podstawnie czy bezpodstawnie(prawie zawsze to drugie) za cokolwiek to zapomnij, że kiedykolwiek jeszcze zobaczysz swoje dzieci... może jedynie na facebooku, jak upubliczni foty. A gdyby przyszło ci do głowy w takiej okoliczności spotkanie swojego dziecka, gdzieś w pobliżu miejsca ich zamieszkania, i ktoś życzliwy doniósłby o tym fakcie matce, to następnie po jej rzewnej relacji w prokuraturze za chwilę będziesz w atlasie szukał w Puerto Rico najbliższego lotniska bookując bilet na samolot na najbliższy lot. Wiedz o tym, że kobieta w akcie zemsty nie posługuje się logiką tylko EMOCJAMI, i jest o wiele bardziej wtedy brutalna niż nie jeden nakręcony adrenaliną facet. Jeśli twoja żona czy partnerka jest osobą spokojną, ułożoną, to zwykle dlatego, że czuje stabilizację... ale pamiętaj, że jeśli ten hi live się w jakikolwiek sposób zmieni, to możesz na drugi dzień nie chcieć się obudzić.
Poniżej zamieściłem jeden z ostatnich listów do Anety G. mojej byłej narzeczonej i jednocześnie matki naszej 1,5 rocznej córeczki. Publikuje list na panelu publicznym, ponieważ chcę pokazać na tym przykładzie, że nawet najlepsze intencje ojca dziecka nie wiele znaczą, gdy priorytetem matki będzie nie dobro dziecka a jedynie chęć zaspokojenia najniższego instynktu jakim jest apetyt na zemstę. Jeżeli jesteś na jej z jakichkolwiek powodów celowniku, to za chwile pewnie sam się po prostu zdetonujesz..

„Chciałbym zobaczyć w końcu moją córeczkę,z którą Ty i Twoja rodzina bezwzględnie zabroniliście mi jakiegokolwiek kontaktu. Moja córeczka jest i była ze mną bardzo związane emocjonalnie, mimo, że jest jeszcze malutka to mieliśmy swoje 1.5 roku powiedzmy chwilę jej dzieciństwa, gdzie każda godzina razem była dla nas ogromną radością, która nagle decyzją rodziców partnerki definitywnie się skończyła. Wyłączyłaś telefon lub zmieniłaś nr w zamiarze ugrania kilku tygodni nie widzenia się Leosi ze mną. Odpowiedz sobie sama, czy to jest kara dla mnie czy dziecka?? Wiesz o tym, że ta cała sądowa oprawa działa tylko destrukcyjnie na relację twoje, moje i przede wszystkim dziecka. Podjęłaś decyzje, które były wyłącznie nacechowane emocjami i całkowicie złą wolą innych osób. Doszło do tego, że muszę się bronić prawnie przed tobą i twoją rodziną i walczyć o normalne dzieciństwo dla Leosi. Nigdy bym nie przewidział takiego mrocznego scenariusza, tak jak i moja rodzina. Użyłem wszelkich sposobów by ratować resztki nadziei, że można rozwiązać ten konflikt honorowo,odpowiedzialnie i wyłącznie dla dobra Leosi. Niestety teraz przekonuje się , że człowiek pod wpływem emocji i innych osób może zmienić się w osobę kompletnie nieobliczalną, tylko jaki w tym jest cel?? Zemsta za nie spełnione oczekiwania?? odgrywanie się za swoje słabości i frustracje?? A co później, gdy już mnie nie będzie tj skończą się procesy, potwierdzą lub nie oskarżenia?? Kiedy będę widział się z dzieckiem po orzeczeniu sądu i Leosia będzie tu u nas czy będę się z nią po prostu widział. Jak mam mówić, tak jak i moja rodzina o tobie, po tych wszystkich przejściach?? ja sobie tego jakoś wyobrazić nie potrafię. To samo będzie z wami, jak będziesz określała mnie i moją rodzinę kiedy dziecko zapyta o nas??jak przekażesz dziecku okazywanie innym szacunku?? Jak będziemy wychowywać nasze dziecko w takiej atmosferze wzajemnych żądań, oskarżeń, nienawiści. Przecież to jest wyrok na dzieciństwo Leosi!! to jest w takiej chorej sytuacji pewne i mimowolne. Jeśli ktoś zgadza się na taki los dziecka, nie może się usprawiedliwiać przed konsekwencjami jakie poniesie dziecko. Każde lęki i inne problemy zdrowotne Leosi właśnie będą tą konsekwencją, dla ciebie sumienia a dla dziecka nieodwracalnym dramatem. I musisz to wiedzieć. Ja się obronię a Leosia pozostanie na to bezradna. To nie tylko moje słowa. Jeszcze nie jest za późno na to by zapewnić Leosi normalne dzieciństwo!! i warunki do wspólnego dogadania się na temat wychowania. Nie możemy przekazywać dziecku różnych wartości, poglądów i wizji jej przyszłości, to jest po prostu nie możliwe, bo skutek zawsze będzie tylko jeden i sąd nam tego nie nakaże, to jest tylko nasza wola. Jeśli bardzo zależy tobie na dobru naszej Leosi to pomyśl przynajmniej o tym..."

Pełna podstawa prawna gdy ex izoluje dziecko


Jestem ojcem prawie dwuletniej córeczki. Od ponad 3 miesięcy tak jak i moja rodzina jesteśmy bezprawnie w sposób bezwzględny, wyłącznie w imię zemsty i odwetu całkowicie odizolowani od dziecka z kategorycznym zakazem wszelkiego kontaktu mimo, że mam pełne prawa rodzicielskie. Aneta G. dopuszcza się wraz z rodziną do świadomego łamania prawa art. 113 § 2, KRiO, art. 97 § 1 KRiO, art. 95 § 1 i 3 KRiO, art. 72 Konstytucji, art. 9 Konstytucji w związku z łamaniem praw dziecka określonych w Międzynarodowej Konwencji o Prawach Dziecka ratyfikowanej przez Polskę, art.109 KRiO w nawiązaniu do orzeczenia i postanowienia Sądu Najwyższego ( III CRN 204/77) w którym to stwierdził, że uniemożliwienie utrzymania właściwego kontaktu osobistego pomiędzy rodzicem a dzieckiem narusza interes małoletniego i może stanowić przyczynę uzasadniającą zmianę prawomocnego postanowienia regulującego wykonywanie władzy rodzicielskiej..natomiast w postanowieniu z dnia 1 października 1998 r. Sąd Najwyższy stwierdził, że za nadużycie władzy rodzicielskiej i rażące zaniedbywanie wynikających z niej obowiązków w rozumieniu art. 111 § 1 KRO może być uznane celowe izolowanie dziecka i jego psychiczne sobie podporządkowywanie (I CKN 834/98, OSNC 1999/4/72). Postanowienie z dnia 5 maja 2000r. ( II CKN 761/00, LEX nr 51982) Sądu Najwyższego - "..Rodzice mają względem dziecka także prawa i obowiązki nie objęte władzą rodzicielską, nie stanowiące jej elementu, jak np. prawo do osobistej styczności z dzieckiem." Takie postępowanie jest zagrożeniem dla dziecka co jednocześnie może wyczerpywać znamiona przestępstwa. Aneta G. bez informowania mnie zmieniła miejsce zamieszkania dziecka. Do dziś nie chce potwierdzić adresu, gdzie na co dzień przebywa moje dziecko. Nie informuje mnie o sprawach medycznych dotyczących dziecka, które miało w przeszłości poważne komplikacje zdrowotne. Dopiero po wglądzie w kartę w przychodni dowiedziałem się o kilku wizytach lekarskich jak też to, że dziecko miało 40 stopni gorączki a matka nie poinformowała tego samego dnia żadnych służb medycznych o możliwym poważnym zagrożeniu zdrowia dziecka. Sprawą Anety G. zajmuje się MOPR, Policja, Rzecznik Praw Dziecka który wspólnie z PS nadzoruje sprawę. Niestety nie robi to absolutnie żadnego wrażenia na Anecie G. Od ostatnich 3 miesięcy były 4 INTERWENCJE POLICJI w związku z bezprawnym ukrywaniem przede mną dziecka. Toczy się również postępowanie prokuratorskie związane z bezprawnymi czynami, których to dopuściła się Aneta G. Jak dotąd nie przyniosło to skutecznego rozwiązania dla mnie jak i dziecka w tej dramatycznej sytuacji, która nabiera coraz mocniej mrocznego i przerażającego zabarwienia. Postępowanie Anety G wraz z rodziną jest celowe i świadome po to by moją córeczkę całkowicie pozbawić wszelkich emocjonalnych więzi ze mną jak też by odzwyczaić od obecności drugiego rodzica i oderwać wspomnienia zakazując jakiegokolwiek kontaktu co całkowicie wyczerpuje znamiona alienacji rodzinnej i jest przemocą emocjonalną nad dzieckiem. Jest to chyba najbardziej brutalna, okrutna, sadystyczna i odrażająca forma znęcania się jak i zemsty skierowanej również przeciwko własnemu dziecku
Artykuł 97 § 1, Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego mówi, że jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania. Przez kilka miesięcy od rozstania tj od 02.09.14 byłem pozbawiony CAŁKOWICIE uprawnienia do wykonywania władzy rodzicielskiej, przez Anetę i jej rodzinę. Zakaz nawet krótkiego widzenia się z dzieckiem, informacji o dziecku, decydowania o ważnych sprawach tyczących dziecka i de facto izolowanie córeczki przede mną i moją rodziną odebrało mi wszelkie prawa związane z wywiązywaniem się z roli ojca i wykonywaniem władzy rodzicielskiej. Pojęcie czym jest władza rodzicielska określił Rzecznik Praw Obywatelskich cytuję:”władza rodzicielska w szczególności obejmuje obowiązek i prawo do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka przez to wychowania dziecka; wymaga kierowania się przez rodziców dobrem dziecka i interesem społecznym( art. 95 § 1 i 3 KRiO) Inaczej- jest to uprawnienie, ale i obowiązek nałożony na rodziców przez ustawodawcę opiekowania się i wychowywania dziecka oraz zapewnienie mu jak najlepszych warunków osobistego rozwoju (zarówno fizycznego, jak i duchowego – art. 96 KRiO), zaspakajania jego potrzeb zdrowotnych – i to zgodnych z potrzebami dziecka, a nie rodziców.”
Argument,że tylko matka jest gwarantem procesu opiekuńczo-wychowawczego nie wspominając słowem o takiej samej roli ojca jako również gwaranta jest cynicznym i wyrachowanym kłamstwem. Konstytucja RP w art. 33.1. mówi: „kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.”Tak więc zarówno matka jako kobieta jak i ojciec jako mężczyzna mają równe prawa do sprawowania opieki nad dzieckiem jak również i obowiązki względem dziecka i nie ma tu znaczenia płeć tylko to kto faktycznie kieruje się dobrem dziecka.

Tata prze-urokliwej córeczki Leosi
Skierniewice