sobota, 28 marca 2015





Konwersacja z policjantem pod filmem (LINK) pokazującym przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy wezwanych przeze mnie do podjęcia interwencji z powodu uniemożliwienia mi umówionego kontaktu z dzieckiem. 


Marcin Adamczyk

 

powiem wam jedno. jestem policjantem. jeżdżę na tego typu interwencje. nie mieszajcie nas w swoje brudne sprawki bo naprawdę szkoda waszych pieniędzy z podatków. jeśli rodzice nie mają ograniczonych praw to powinni się między sobą dogadać jak cywilizowani ludzie, a nie takie cyrki urządzać z naszym udziałem. pan doskonale wiedział że dziecku się nic nie dzieje. jest karmione, umyte, przebrane, prowadzane do przedszkola czy do szkoły. od rozstrzygania tego typu spraw jest sąd a nie policja. wieszacie na nas psy za to, że mamy prawo takie jakie mamy. to ustawodawca powinien pomyśleć o tym aby rodzice zajmowali się dzieckiem naprzemiennie do czasu np. sprawy rozwodowej. pan za każdym razem wzywając policję bezpodstawnie popełnia wykroczenie z art. 66 k.w. ponadto policjant w trakcie interwencji, a był pan jej uczestnikiem ma prawo wydawać panu polecenia aby zachować porządek publiczny i aby pana zachowanie nie utrudniało mu prowadzenia czynności. owszem niech pan i inni nagrywają policjantów. namawiam was szczerze do tego. tym nagraniem sam pan strzelił sobie w kolano i będzie pan ukarany z wymienionego przeze mnie artykułu. nie dał pan się policjantowi wypowiedzieć cały czas tylko mówił pan. ja nie jestem przeciwko panu tylko mieszaniu policji w tego typu sprawy gdy jeszcze nie ma żadnego wyroku co do opieki nad dziećmi. jakby pan np., poszedł do szkoły i odebrał dziecko za matkę a potem policja przyjechała do pana to też byśmy nic nie wskórali jeśli byłoby pod dobrą opieką z pana strony. to działa w obu kierunkach taki temat już też przerabiałem. ojciec córki dogadał się z matką że dziecko pojedzie do niego i już małej nie oddał. a że była pod dobrą opieką rodzica to do sprawy o wyznaczenie terminów widzeń była u niego. kwestia jest tego czy chcecie się między sobą żreć, żałować spotykania z innymi ludźmi i odstawiać przedstawienia dla sąsiadów i dla dzieci. szkoda waszych dzieci, naprawdę.

Altmed Polska

(Odp) Znam prawo na tyle by być świadomym zakresu waszych obowiązków służbowych.. Dostajecie co miesiąc kasę również z mojej kieszeni..dano wam przywileje, które dalekie są od tzw równości społecznej co nijak nie pasuje do bełkotu zawartego w niektórych miejscach  konstytucji - mam na myśli choćby przywilej przechodzenia na emeryturę po 15 latach pracy.. i innych tego typu bonusach.. Wzywam policję - ponieważ matka izolując dziecko świadomie popełnia przestępstwo z art. 207 kk następnie wprowadzając mnie w błąd co do umówionego wcześniej kontaktu z dzieckiem uniemożliwiając mi spotkanie to kolejny art. 107 kw.. nawiasem mówiąc 207 jest w wydziale karnym a 107 trzy zawiadomienia wraz z dowodami.. Kontynuując jeśli wzywam patrol, policja po moim zawiadomieniu możliwości popełnienia przestępstwa lub innego czynu bezprawnego ma obowiązek uniemożliwić dalszego takiego działania pseudo mamusi jak też chronić prawa dziecka, które były i są w sposób ewidentny łamane..Podstawą prawną jest też Rezolucja 34/169 jako ratyfikowany akt prawny jest aktem nadrzędnym nawet jeśli jest sprzeczny z naszym uregulowaniem (dla przypomnienia ustęp pierwszy rezolucji - 1. Funkcjonariusze porządku prawnego wykonują swoje obowiązki wynikające z ustaw, służąc społeczeństwu i chroniąc wszystkich ludzi przed czynami bezprawnymi, zgodnie z wymaganym w tym zawodzie wysokim poczuciem odpowiedzialności.) Jeśli informowałem o zdarzeniu, które przypuszczalnie mogło wyczerpywać znamiona przestępstwa policjanci na podstawie art. 572 § 2 kpc powinni uruchomić procedurę wszczęcia postępowania z urzędu.. Jak widać na filmie policjant nie był moim przedstawieniem sytuacji w ogóle zainteresowany.. Nie było to również w mojej obecności odnotowane - zapewne w toku postępowania jakie się toczy w magiczny sposób taka notatka gdzieś się przypadkowo odnajdzie z wiernie odtworzonymi moimi słowami. Nawiasem mówiąc wobec gwiazdy filmu policjanta tego bardziej medialnego i w swoim mniemaniu niemal jak postać Johnnego Bravo toczy się postępowanie z art. 231. § 1.kk w Łowickiej prokuraturze.. Policja w Skierniewicach przyznała, że procedura legitymowania była niedopełnieniem obowiązku.. Przytoczę jeszcze raz Rozporządzenie - § 2. 1. Policjant, który przystępuje do czynności służbowych związanych z wykonywaniem uprawnień określonych w § 1 pkt 1-3, 5, 7 i 8, jest obowiązany podać swój stopień, imię i nazwisko w sposób umożliwiający odnotowanie tych danych, a także podstawę prawną i przyczynę podjęcia czynności służbowej. Zgodnie z art. 15 ust. 7 Ustawy o Policji „na sposób prowadzenia czynności (…) przysługuje zażalenie do miejscowo właściwego prokuratora”. Ponadto zgodnie z § 2 ust. 3 ww. rozporządzenia, policjant po zakończeniu wykonywania czynności legitymowania powinien mnie ustnie poinformować o prawie złożenia zażalenia do prokuratora..więc konkludując tłumaczenie, że od podobnych spraw jest sąd - to typowe spuszczanie osoby poszkodowanej w kiblu, ponieważ nie potraficie rozwiązywać podobnych problemów, gdyż wymagałoby to odrobinę dobrej woli i i trochę więcej wiedzy poza wasze wąskie schematy.. Za to świetnie radzicie sobie z podciąganiem statystyk w łapaniu rowerzystów pod wpływem.. ponieważ rower to pojazd.. i tak statystycznie wyjdzie, że kierowca.. a premię z przyzwyczajenia wrzucacie jako stały bonus do pensji tak samo jak ekscelencja Rostowski uwzględnił kasę z mandatów jako uzupełnienie rozsypującego się budżetu..

Marcin Adamczyk

+Altmed Polska nie pisze mi pan o rzeczach o których wiem. pan powołując się na art 107 kw., i 207 kk., źle je intrepretuje. no, może 107 kw. zachodzi gdy kobieta naraża pana na stratę czasu i pieniędzy. ale 207 kk prawdopodobnie nie zachodzi (nie rozmawiałem z panem ani pana byłą żoną i dzieckiem). małoletnie dziecko jeśli utrzymywane i zaspokajane są jego pierwsze potrzeby przez matkę oraz dopełnia ona obowiązku edukacyjnego nie ma podstaw do wszczęcia postępowania. tak jak panu już mówiłem to w waszym wspólnym interesie i dziecka jest porozumienie się, do czasu rozprawy, w jakim trybie będziecie opiekować się dzieckiem takie mamy prawo. w tej kwestii dostrzegam jego bezsens jak przy zgłoszeniach kobiet z tyranem w domu który do czasu rozprawy może z nią mieszkać pod jednym dachem, ale to tylko taka dygresja. p.s. będąc złośliwym i odpowiadając na zarzut że nasze pensje są z pana podatków to powinien się pan wstydzić że tak mało mi pan płaci. codziennie tysiące policjantów zdejmują z ulic nietrzeźwych kierujących, niebezpiecznych bandytów, likwidują fabryki zabronionych substancji liczone w dziesiątkach kilogramów. poszukują osób które są szukane listami gończymi i odstawiają ich do aś/zk. stawiają czoła sytuacjom zagrażającym ich życiu i zdrowiu. na każdej służbie. życie w permanentnym stresie nie wpływa na nas dobrze. c.d.n.

Altmed Polska

+Marcin Adamczyk
art. 207 kk czyli znęcanie w tym przypadku i w każdym podobnym, psychiczna przemoc wobec dziecka wyrażająca się izolacją dziecka przed drugim uprawnionym i zobowiązanym do kontaktu z dzieckiem rodzicem poprzez alienację rodzicielską co jest PRZEMOCĄ emocjonalną wobec dziecka. Matka biologiczna ma już z przeszłości postępowanie z art. 207 kk tyczące mnie i dziecka, art. 18. § 1-3 kk(podżeganie) w związku z nakłonieniem innej osoby do dokonania przestępstwa z art. 211 kk, art. 216. § 1 kk (znieważenie), art. 217. § 1 kk (naruszenie nietykalności cielesnej), łamanie moich praw na podstawie - art. 113. § 2 krio (uniemożliwianie kontaktów) art. 97. § 1.(uniemożliwianie wykonywania władzy rodzicielskiej), licznych zgłoszonych wykroczeń z art. 107 kw. Założona sprawa o ograniczenie władzy i ustanowienie kuratora,założona niebieska karta, w toku naruszenie dóbr osobistych dziecka i moich z art. 23 KC (na podst.uchwały SN z dnia 22 października 2010 r. (III CZP 76/10)).. Jeśli ma Pan sugestię w jaki sposób przekonać tzw matkę do zaprzestania łamania praw dziecka i umożliwienia mi po 7 miesiącach pozbawiania mnie z dzieckiem więzi i kontaktu które to  bezprawnie i z premedytacją przez nią zostały mi odebrane (art. 579 kpc mówi, że tylko ponoć sąd ma taką władzę) to chętnie Pana zacytuje jako prezes Stowarzyszenia.. Chętnie z takiej rady skorzystają setki tysięcy ojców, którzy mają podobną sytuację.. Rozwód potrafi trwać 5 lat i przez ten czas ojciec jest całkowicie odizolowany od swojego dziecka, które jest później tak zmanipulowane, że ani więzi ani też relacji nie da się odbudować.. Nasze prawo daje przyzwolenie na takie postępowanie i w konsekwencji mamy co roku kolejne 100 tysięcy dzieci pozbawione OJCA tylko dlatego, że takie pseudo matki są zachęcane przez nasz system antyrodzinny do właśnie takiego zachowania (zasiłki,alimenty i inne bonusy jako "samotna" matka).. Alimenty są wyłącznie biznesplanem dla takich pseudo matek. Wg schematu jest to żądanie zwykle od 1000 zł w górę (przypominam, że drugi rodzic w ramach obowiązku zapewnienia zabezpieczenia finansowego dla dziecka jest zobowiązany dołożyć kwotę adekwatną czyli żądaną kwotę alimentów mnożymy przez 2) Także jeśli tzw matka chce (najczęściej wyłudzić) 1000 zł na roczne lub dwuletnie dziecko to znaczy, że według niej koszt wydatków wynosi 2000 zł. Dlatego sąd powinien zobowiązać takiego rodzica do comiesięcznego przedkładania faktur lub innych rachunków obrazujących taką kwotę wydatków.. Obecnie tzw matka nie musi się tłumaczyć nawet ojcu dziecka z wydawania jego pieniędzy przeznaczonych de facto na dziecko.. np moje pieniądze są regularnie przez tzw mamusię przeznaczane na usługi kancelarii prawnej w celu skutecznego odizolowania dziecka ode mnie.. Zabezpieczenie sądowne kontaktów to fikcja.. Po pierwsze jest to niezwykle skuteczna metoda pozbawiania ojca władzy rodzicielskiej jak też odseparowania dziecka.. ponieważ nijak nie da się wychowywać i utrzymać więzi z dzieckiem mając orzeczone kilka godzin kontaktu w miesiącu.. Sami adwokaci doradzają taką "strategię" pseudo matkom, ponieważ mimo teoretycznej konsekwencji art. 598 (15).§ 1(nieprzestrzeganie orzeczenia) sąd po kilku miesiącach izolowania dziecka jedynie zagrozi takiej tzw matce nakazaniem zapłaty co wywoła u niej jedynie pusty śmiech a po kolejnych miesiącach uniemożliwiania kontaktów i wniesienia przez ojca kolejnego wniosku o ukaranie sąd orzeknie jakąś symboliczną kwotę, która i tak nie będzie wyegzekwowana a w zamian za to na drugi dzień pseudo mamusia złoży wniosek o podwyższenie alimentów.. Mamy taki kuriozalny art. 26 KC który jest ewenementem jedynie porównywalnym z absurdami prawnymi na Białorusi albo Ukrainie.. otóż owy artykuł mówi, że ten rodzic który skuteczniej odizoluje dziecko od drugiego rodzica i będzie miał przy sobie (czytaj matka) ten wygrywa ustalone ostatecznie przez sąd miejsce pobytu dziecka czyli ten rodzic zostaje w mniemaniu tzw matek "właścicielem" dziecka.. Taka jest rzeczywistość.. Jako ojciec kocham swoje dziecko i chciałbym zapewnić mu bezpieczeństwo i zapobiec jego krzywdzeniu to czy powinienem być jeszcze dodatkowo za to ukarany..?? i kto miałby mnie za to karać poza matką która robi to od kilku miesięcy..?? i jaki wyrok byłby sprawiedliwy..??

Link do filmu - kliknij obrazek

https://youtu.be/8yDaCT368jk


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz